0
Kocioł przed sezonem

Kocioł przed sezonem

O czym należy pamiętać przed rozpoczęciem sezonu grzewczego? Kocioł przed sezonem

Kocioł jak każde urządzenie wymaga okresowego sprawdzenia wszystkich jego funkcji. Powinniśmy taki przegląd okresowy zrobić przed rozpoczęciem sezonu grzewczego, aby mieć pewność, że wszystko zadziała, gdy zrobi się zimno.

 

Nie czekajmy z przeglądem instalacji do ostatniej chwili, bo okaże się że serwisant nie znajdzie dla nas czasu w harmonogramie wizyt i w razie usterki instalacji grzewczej będziemy marznąć, czekając na termin naprawy. Ważne jest sprawdzenie czystości komory spalania i wymiennika spaliny-woda. Wszelkie osady, które zawsze powstają w trakcie eksploatacji, przyczyniają się do spadku zdolności przekazywania ciepła i przez to do spadku wydajności urządzenia. Koniecznie należy sprawdzić i wyeliminować wszelkie nieszczelności instalacji. Pozornie niewielkie ubytki wody z instalacji powodują spadek ciśnienia w instalacji. Nadciśnienie poniżej 1 bara w instalacji grzewczej przyczynia się do zmiany właściwości termicznych instalacji, a także, jak wynika z doświadczeń serwisantów, szybciej wytrącają się osady. Ubytki wody w instalacji wymagają jej ponownego uzupełnienia „wodą świeżą” z instalacji wodociągowej. Jednym z największych wrogów instalacji grzewczych jest tlen wewnątrz instalacji. Powoduje on korozję elementów i zapowietrzanie punktów instalacji. Tlen powinien być usunięty z instalacji przez odpowietrzniki/separator powietrza, ale jego część pozostaje rozpuszczona w wodzie. Każda porcja „świeżej wody” w instalacji zwiększa ilość tlenu, tak więc uzupełnianie wody, choć konieczne, niesie ze sobą ryzyko pogłębienia korozji wewnątrz instalacji. Oczywiście nigdy nie wyeliminujemy całkowicie tlenu z instalacji. Niestety spotykanym błędem jest praktykowana sezonowa wymiana wody w instalacji. Niewątpliwie znacznie skraca to żywotność instalacji. Woda grzewcza, która krąży w obiegu, w naturalny sposób uwalnia rozpuszczony tlen, a ten wydostaje się na zewnątrz przez odpowietrznik lub separator powietrza. Sezonowa wymiana wody zawsze oznacza więc kolejną dawkę tlenu w instalacji.

 

 

Przyczyną spadku ciśnienia w instalacji nie zawsze jest wyciek lub nieszczelność po stronie wodnej. Okazuje się, że bardzo rzadko kontrolowane jest ciśnienie w naczyniu przeponowym (naczyniu wzbiorczym). Jeśli spadnie ciśnienie poduszki gazowej, przestrzeń wodna naczynia przeponowego powiększy się, a więc zostanie ta przestrzeń wypełniona wodą z instalacji, co na manometrze będzie zarejestrowane jako spadek ciśnienia. Zdarza się również, że membrana w naczyniu przeponowym ulega uszkodzeniu, rozerwaniu - wtedy naczynie przestaje pracować, a cała jego objętość będzie wypełniona wodą. Można to zweryfikować podczas wymiany wentyla w naczyniu. Jeśli od strony gazowej z naczynia będzie wydobywać się woda, to na pewno mamy nieszczelność membrany w naczyniu. Warto przy okazji przypomnieć, że fabrycznie naczynia przeponowe napełniane są azotem właśnie ze względu na możliwość przenikania tlenu z powietrza, które mogłyby stanowić poduszkę gazową. Zapominamy o tym, uzupełniając ubytek powietrzem atmosferycznym.

 

Czas na modernizację!

Koniec lata to dobry okres na modernizację kotłowni. Jeśli mamy stary wyeksploatowany kocioł, może najwyższy czas wymienić go na nowoczesny kocioł kondensacyjny lub pompę ciepła? Nawet mając stare żeliwne grzejniki, kocioł kondensacyjny ze sterowaniem pogodowym będzie tańszy w eksploatacji niż stary kocioł niskotemperaturowy. Sprawność kotłów kondensacyjnych jest o nawet 11% wyższa od tradycyjnych odpowiedników. Dodatkowe uzyski energii będziemy mieli, jeśli zajdzie zjawisko kondensacji, a więc spaliny będą schładzane poniżej punktu rosy (57oC dla gazu i 47oC dla oleju opałowego). Kocioł kondensacyjny będzie tańszy w eksploatacji pod warunkiem, że przynajmniej częściowo jego wymiennik spaliny-woda będzie schładzał spaliny poniżej punktu rosy. Stanie się tak, jeśli temperatura powrotu wody grzewczej do kotła będzie niższa niż 57oC (kocioł gazowy). Warunki te są oczywiście zawsze spełnione przy ogrzewaniu podłogowym. Obecnie grzejniki są dobierane na parametry: zasilenie 70oC i powrót 55oC lub zasilenie 55oC, powrót 45oC. Grzejniki dobrane na parametry 55/45 zawsze będą spełniać warunki pracy kotła w trybie kondensacji. Natomiast instalacje pracujące na parametrach 70/55, a nawet stare instalacje zbudowane z grzejników żeliwnych 90/70, umożliwią pracę kotła w trybie kondensacji pod warunkiem pogodowego sterowania temperaturą zasilenia instalacji. Podawane parametry pracy instalacji, np. 70/55, oznaczają maksymalne temperatury w instalacji przewidywane dla obliczeniowej temperatury zewnętrznej, czyli np. –18oC dla II strefy klimatycznej w Polsce. Przy wyższych temperaturach otoczenia sterowanie pogodowe wymaga niższych (wynikających z ustawionej krzywej grzewczej) temperatur na zasileniu instalacji grzewczej. Tym samym nawet w instalacji 90/70 powrót o temperaturze poniżej 57oC będzie przy temperaturze otoczenia powyżej –6oC, a zasilenie będzie przy temperaturze otoczenia powyżej +4oC. Przy tych temperaturach otoczenia kocioł kondensacyjny będzie tańszy w eksploatacji od kotła tradycyjnego, nawet współpracując ze starą instalacją grzejników żeliwnych.

Dokładanie pompy ciepła

A może do istniejącego systemu dołożyć pompę ciepła? Najprościej zainstalować pompę ciepła powietrze-woda. Wystarczy ją odpowiednio ustawić (zgodnie z zaleceniami producenta), podłączyć odbiornik ciepła oraz energię elektryczną i pompa zaczyna pracować. Największą niedogodnością przy użytkowaniu pomp ciepła typu powietrze-woda jest zmienna temperatura jej dolnego źródła ciepła, czyli powietrza. Wszyscy wiemy, że temperatury wahają się i to znacznie na przestrzeni roku. W zimie, kiedy potrzebujemy najwięcej ciepła do ogrzania domu, mamy najniższe temperatury powietrza. W lecie odwrotnie – nie potrzebujemy aż tak dużo ciepła, a temperatura powietrza jest najwyższa, zatem sprawność pompy ciepła jest największa. Tego typu urządzenia pracują sprawnie i wydajnie do pewnej granicznej, wyznaczonej na etapie doboru, temperatury powietrza. Poniżej założonej temperatury powietrza pompa ciepła nie jest wstanie pokryć zapotrzebowania budynku na ciepło i wtedy wspomaga się kotłem lub wyłącza, a kocioł pokrywa 100% zapotrzebowania. Konfiguracja pracy zależy od nastaw automatyki pompy ciepła i oczywiście mocy istniejącego kotła. Przy modernizacji zwykle będzie to wariant, kiedy kocioł jest wstanie pokryć 100% zapotrzebowania budynku na ciepło, a więc pompa może się wyłączyć poniżej granicznej temperatury powietrza. W zależności od parametrów obiegu chłodniczego pompy ciepła, może ona pracować i sprawnie ogrzewać dom nawet przy temperaturze powietrza -15oC czy -20oC. Oczywiście dobierając moc urządzenia, warto zastanowić się, ile dni w ciągu roku będą panować aż tak niskie temperatury powietrza. Taniej będzie dobrać powietrzną pompę ciepła, która pokryje zapotrzebowanie budynku na ciepło, np. do -7/-10oC. Będzie to pompa mniejszej mocy, a więc tańsza niż urządzenie pokrywające zapotrzebowanie przy -15oC, a jednocześnie przez większą część roku samodzielnie będzie pracować. Kocioł uruchomi się w największe mrozy. Koszty ogrzewania spadną, w zależności od sprawności starego kotła, nawet do 1/3 dotychczasowych rachunków. System grzewczy można również wzbogacić o kolektory słoneczne, które będą wspomagać ogrzewanie, a przede wszystkim podgrzew ciepłej wody użytkowej. Całość systemu grzewczego z powodzeniem wysteruje automatyka pompy ciepła.

Tzw. przewody systemowe, czyli nowoczesne systemy kominowe ze stali lub elementów ceramicznych, z uwagi na swą dużą odporność na oddziaływanie wilgoci, czynników chemicznych i termicznych najczęściej uszkadzane są w trakcie niewłaściwej eksploatacji oraz nieprofesjonalnie przeprowadzanych czynności konserwacyjnych.

dr inż. Paweł Kowalski
Źrodło:
"Magazyn Instalatora"
http://www.instalator.pl
Październik 2011

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli chcesz możesz w każdej chwili wyłączyć je w opcjach swojej przeglądarki. OK, zamknij pasek lub dowiedz się więcej.